piątek, 11 marca 2016

wtorek, 1 marca 2016


http://www.popularne.pl/opiekunczy-pies/?utm_source=facebook.com&utm_medium=share&utm_content=opiekunczy-pies&utm_campaign=shareBelowPost






Powiedział swojej żonie, że ich pitbull musi odejść z domu. Wtedy pies zrobił coś niespodziewanego! 

 Wiadomo nie od dziś, że psy są lojalne wobec ludzi, którzy się nimi zajmują. Jeśli coś by mi się działo to wiem, że mój czworonożny przyjaciel zawsze stanie w mojej obronie i zrobi wszystko, aby mnie uratować. Ojciec martwił się o to, że pitbull, który mieszka pod dachem jego domu będzie agresywny wobec córeczki, która miała się pojawić na świecie. Ostrzegł żonę, że jeśli zobaczy choć raz coś niepokojącego w zachowaniu psa, to niestety będzie musiał on zniknąć. „Razem z żoną mieliśmy dwa psy przed wspólnym zamieszkaniem ze sobą. Jej psiak miał na imię Zack i był krzyżówką labradora i pitbulla. Niestety nie polubiliśmy się. Czułem, że jestem dla niego wrogiem i szczerze mnie nienawidzi. Kiedy na świat przyszła nasza córka po prostu się o nią bałem. Powiedziałem żonie, że jeśli Zack zrobi coś agresywnego to będzie musiał znaleźć sobie nowy dom. Przywieźliśmy naszą córkę w końcu do domu. Oba psy zaczęły ją wąchać, lizać i machać ogonkami. Musiałem odciągnąć od niej Zacka, bo nie przestawał jej lizać. Już od tamtej chwili połączyła ich ogromna więź. Stał się opiekunem mojej dziewczynki. Gdy leżała na podłodze na kocu, pitbull zawsze jedną łapkę miał na narzucie, tak jakby chciał mieć wszystko pod kontrolą. Ogromnie się kochali i było to widać na pierwszy rzut oka. Gdy trochę podrosła, zawsze odprowadzał ją wieczorem do łóżka, a później kładł się koło niej. W jakiś magiczny sposób wiedział, kiedy trzeba iść spać i co dokładnie robić. REKLAMA Niestety jednego dnia Zack został otruty przez jakiś chuliganów z okolicy. To był jeden z najgorszych dni w naszym życiu. Patrzyłem na moją córkę, która żegna się ze swoim najlepszym przyjacielem. To był ogromny cios dla całej rodziny. Zack leżał na podłodze w kuchni i był taki bezbronny. Około dwudziestej tego dnia moja córka podeszła do schodów, aby wejść na górę do swojego pokoju. Wtedy wraz z żoną uświadomiliśmy sobie, że pierwszy raz od pięciu lat nasza córka będzie musiała sama pokonać tę drogę. Nie było obok niej jej towarzysza. Spojrzała na nas wzrokiem, który przeszywał na wylot. Wtedy stało się coś, czego żadne z nas się nie spodziewało. Mój pies, który także kocha nasze dziecko, ale nie okazywał tego jak Zack, wstał z posłania, podszedł do małej i trącił ją głową. Po paru sekundach postawił łapę na schodach i spojrzał na nią. Córka weszła razem z nim na górę do pokoju, trzymając go mocno za szyję. Przez następne 6 lat, aż do jego śmierci, Sam czekał na naszą córkę wieczorem pod schodami i wykonywał rytuał, który przejął po Zacku”. I czy ktoś jeszcze odważy się powiedzieć, że zwierzęta są głupsze od ludzi?!

Czytaj dalej na: http://www.popularne.pl/opiekunczy-pies/?utm_source=facebook.com&utm_medium=share&utm_content=opiekunczy-pies&utm_campaign=shareBelowPost
Polish HEROS